szara stokrotka

Nick u psychiatry i inne sprawy

No więc... Io_oI

 

Nick-siedział w recepcji czekał na tajemniczego „gościa’’ czekał tak już od pół godziny i już miał wracać do domu gdy nagle drzwi się otworzyły a w nich stał… królik - kurka to królik!- krzyknął lis –przyszłam po Nicholasa Bajera , lis zrobił kilka kroków do niej –to ja-powiedział –przyszłam zabrać pana do…- lis nie dał jej dokończyć –przepraszam ale ja nigdzie po nocach nie będę się włóczył, do widzenia!- krzyknął jeszcze i wybiegł przez otwarte drzwi

Kilka dni wcześniej

Judy i Nick przyszli na posterunek spóźnieni –Bajer, Hops czemu przyszliście tak późno?!- zgromił ich Bogo –przepraszamy to się więcej nie powtórzy- mruknął Nick i oboje przysiedli się do innych policjantów –dziś będziecie przechodzić podobny test do tego co przechodziliście na początku waszej policyjnej kariery tym razem będzie on trudniejszy i w najmniej oczekiwanych momentach to tyle, wychodźcie- rozkazał wszyscy wyszli oprócz Nicka –przepraszam szefie ale jakie dokładnie będą te zadania?- spytał lis – nie długo sami się dowiecie- odpowiedział i zniknął w drzwiach nagle ktoś krzyknął Bajer szybko rozpoznał kogo był to głos – Karota!- krzyknął i pobiegł za krzykiem koło damskiej toalety tłoczyli się policjanci –co się stało?- spytał jeden z nich Nick próbował się przecisnąć przez tłum ale nic z tego wtedy przyszedł Bogo –proszę zachować spokój i rozejść się- powiedział a zwierzęta wykonały jego polecenie –co się stało i gdzie Judy?- spytał zdenerwowany lis – to była część testu- zaczął –drapieżna muszla- zgadł Nick –owszem Judy dobrze sobie radziła ale nie najlepiej z tym niestety nie udało się jej uratować…- dokończył i odszedł – J-jak to to n-niemożliwe- szepnął lis i odszedł w strumieniach płaczu… <:I

Uwaga te zdania są wiele dziwniejsze od tamtych więc... I-_-I

Nick po tamtym wypadku był ciągle podenerwowany, tak ogólnie potrzebował wizyty u psychiatry jednak każdego omijał szerokim łukiem #nshr Jednak pewnego dnia po wielu namowach przyjaciół postanowił się tam wybrać i to tego samego dnia, zapukał nie śmiało do drzwi usłyszał w odpowiedzi usłyszał znajomy głos -proszę- gdy wszedł powiedział cicho -ja do psychiatry- Uniósł głowę a wtedy zobaczył że ten lekarz to... Króli(zając jak tam chcecie :P) - Jedną rękę miała zabandażowaną od razu rozpoznał w niej swoją przyjaciółkę -Judy!- krzyknął i już miał do niej podbiec gdy nagle drzwi się otworzyły i stanął w nich... Bogo. W ręce trzymał pistolet z borówkami i krzyknął -NIE!!! WY NIE MOŻECIE BYĆ PRZYJACIÓŁMI JA ZAWŁADNĘ ŚWIATEM!-

CDN. :arrow:

Edytowane przez
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Składnia niestety nie jest zbyt dobra.

A odnośnie fabuły... nie za bardzo ogarnąłem, co się właściwie stało.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

wiem że nikt raczej tego nie zrozumie ale to po prostu coś dziwnego co wytworzyła moja wyobraźnia

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tylko się nie poddawaj i pisz dalej. Z czasem twoje opowiadania będą stawać się coraz lepsze.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz