Brind

rozdział piąty ,,ucieczka"

Ten rozdział będzie wyjątkowo krótki (chociaż i tak żaden nie był długi :D ) ale gdybym chciał jeszcze nad nim siedzieć to pewnie byście musieli czekać *oklaski* ale nie będziecie czekać bo jednak będzie, mimo, że krótszy *zdenerwowane pomruki* tak więc czytajcie! *zanudzone pomruki*

 

 

 

 

 

 

Pomiędzy wysokimi ścianami obsypanych śniegiem budynków rozlegał się rytmiczny stukot kół pociągu towarowego, a przecznicę dalej można było jeszcze dojrzeć szybko oddalające się światła ciemnego samochodu.

-Udało się? Udało się!

Nick ciężko opadł na fotel, a z jego kieszeni dobiegł cichy pisk i ledwo słyszalne słowa o tym na czym Zwierzogród stoi.

-Nick! Albo mnie stąd wypuść albo za każdym razem jak mnie coś zaboli to cię ugryzę!

Lis niechętnie wsunął łapę do kieszeni, wyjął małego towarzysza i postawił na oparciu fotela.

Mysz spojrzała na nich pytająco i powiedziała

-A teraz spryciarze powiedzcie co zamierzacie zrobić z tą kupą złomu.

Judy odwróciła się w jego stronę z wyrazem zaskoczenia na pyszczku.

-Ponieważ wydaję mi się -ciągnął dalej Jeff -że postrzelona karoseria i rozbite szyby to nie jest norma na waszym komisariacie.

Dopiero teraz zdali sobie sprawę, że trudno będzie się wymigać przed kulami w drzwiach, rozbitymi szybami i lusterkami. Spojrzeli na siebie jakby mając nadziej, że drugie będzie miało jakiś pomysł. Nagle jednak z radia dobiegł znajomy głos.

-tutaj dwunastka, zarejestrowaliśmy znaczne przekroczenie prędkości, rozpoczynamy interwencję.

 

 

 

Fox pędem wbiegł do swojego gabinetu, włączył komputer i wpisał hasło. Kiedy wyświetlił się ekran, zamarł, przetarł oczy, a następnie spojrzał na dwóch strażników stojących po drugiej stronie biura i lodowatym tonem rzekł

-powiedzcie tym panterom, że jeśli ich nie złapią to…

Na chwile zamilkł ale po chwili z narastającą wściekłością wycedził

-pożałują, że mnie w to wplątali.

I w tym właśnie momencie do pomieszczenia wbiegł kolejny lis-strażnik i lekko zdenerwowanym głosem oznajmił

-zgubili ich.

Golden stał przez chwilę jakby ktoś go uderzył w twarz.

-Przygotujcie mój samochód.

-Tak jest!

 

 

 

Czerwono niebieskie światła były widoczne coraz wyraźnie i w końcu wyprzedziły samochód dwójki funkcjonariuszy.

-Karotka, masz może jakiś pomysł?

-Mam, siedź cicho i nic nie rób.

Z tyłu radiowozu widoczny był czerwony napis ,,stop”. Judy zwolniła, włączyła kierunkowskaz i powoli zjeżdżała na pobocze

-Co ty robisz!?

-spokojnie Nick, mówiłam nic nie rób bo mam plan.

Lis założył ręce i oparł się o fotel ze złością na twarzy.

Kiedy oba samochody się zatrzymały, a drzwi radiowozu otwarły się, króliczka docisnęła pedał gazu i z piskiem opon wyminęła radiowóz z którego wychylała się znajoma postać wilka.

-Mam wrażenie czy to był Wataha?

-Tak karota, to był on i mam nadzieję, że cię nie rozpoznał!

Judy jednak zamiast odpowiedzieć gwałtownie skręciła w boczną uliczkę powodując tym samym, że do tej pory cicho siedzący Jeff w akompaniamencie wyzwisk i piszczenia na czym Zwierzogród stoi wpadł z powrotem do kieszeni Nicka.

-Centrala, tu dwunastka, prowadzimy pościg za czarnym SUV-em. Ulica zimowa w stronę Sawanny, potrzebne wsparcie!

-No to się wpakowaliśmy karota, już po nas, już po nas!

Mysz na chwile wychyliła głowę z kieszeni i wskazała na most prowadzący do Sawanny

-Wydaje mi się, że mam pomysł.

-To łaskawie mógłbyś się nim podzielić!? – lis złapał go i podstawił do oczu. Tymczasem pościg zbliżał się nieubłaganie, a z radia dobiegały informacje o zbliżającym się wsparciu. W oddali zamajaczyła sylwetka niewielkiego mostu przerzuconego nad suchym kanałem. Wyminęli niewielkiego dostawczaka zajeżdżając przy okazji drogę, hamując zatarasował przejazd radiowozom, nie na długo, ale to wystarczyło. Most powoli zaczął się unosić, SUV przyśpieszył, wjechał na unoszące się przęsło i przeskoczył na drugą stronę pozostawiając za sobą migoczące światła radiowozów.

Judy zjechała kilka kilometrów dalej do suchego kanału który parę minut przeskoczyli i przejechała do najbliższej rury odprowadzającej wodę do której mógł zmieścić się samochód. Po chwili kluczenia pośród labiryntu SUV skręcił w wyłożoną cegłą odnogę zdecydowanie wyglądającą na nieodwiedzaną od wielu lat. Jeff zamknął swój niewielki komputer z uśmiechem na pysku.

-Macie szczęście, że dostęp do systemów mostów zwodzonych nie jest trudny bo pewnie by was złapali.

-Może. Ale to ja wiedziałem, drogi gryzoniu, o tym cichym i przyjemnym tunelu w którym nikt nie robił wiosennych porządków od… no nie wiem… stu lat? – lis zrobił wdech, jednak prawie od razu zakaszlał i skrzywił się - Tak, zdecydowanie nikt tu długo nie zaglądał, ale dla nas to dobrze, bo kto będzie szukać samochodu w kanale którego nie ma nawet na mapach?

Cała trójka wyskoczyła z samochodu i podeszła do najbliższego włazu prowadzącego na powierzchnię, Judy idąca przodem wychyliła pyszczek i rozglądnęła się po ulicy.

-Nikogo nie ma, możemy iść.

Wszyscy wyskoczyli i pobiegli w swoich kierunkach.

 

 

 

Następnego dnia króliczka wstała i jak zawsze rozpoczęła go kubkiem kawy i marchewką. Potem przebrała się w mundur i wyszła z mieszkania zmierzając na przystanek metra. Linia pierwsza była zatłoczona mimo, że godziny szczytu nawet się nie zaczęły, Judy nie chciała myśleć jaki wtedy panował tu tłok. Po dotarciu na plac główny mogła jednak znowu zażyć jako tako świeżego powietrza. Wejście na komisariat jednak oblegali funkcjonariusze rozpoczynający swoją zmianę i musiała znowu zacząć przeciskanie aż dotarła do biurka Clawhausera, rzecz jasna z pączkiem w ustach.

-Hej pazurek! Jak tam ci się zaczął dzień.

-szahiem nieśle, a jach u siefie?

-zwyczajnie, śniadanie, tłok w metrze, nic specjalnego.

Gepard w końcu przełknął i zwrócił się do króliczki

-Szef chciał się widzieć z tobą i Nickiem.

-Eee… ale nie był zły? Prawda?

-Wyglądał, ale on przecież zawsze tak wygląda- mówiąc to podniósł następnego pączka

-Dzięki Pazurian, ale ja już chyba pójdę na odprawę, na razie!

-Sześć Szufi!

Króliczka niemalże wpadła do pokoju odpraw mimo, że zostało jeszcze około dwudziestu minut. Nick siedział już na ich stałym miejscu rozprawiając na jakiś temat z innymi oficerami.

Rozpoczynał się kolejny dzień śledztwa, a Judy miała nadzieje, że ich nocna eskapada doczeka się umorzenia.

CDN

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przydałoby się poprawić parę błędówi zaczynać zdania od wielkich liter. Niektóre sceny mogłeś bardziej rozbudować. Mimo wszystko całkiem szybko i miło się czyta.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nieźle, fajnie się czytało tylko te małe litery rzucają się w oczy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do błędów to chyba wiecie ze Pazurian miał tak specjalnie :D (nieśmieszny żarcik) a tak na serio to zanim wyślę wam na GoogleDoc to popoprawiam te błędy

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak zwykle fajnie się czyta. Czekam na ciąg dalszy.

 

PS.

Nick ciężko opadł na fotel, a z jego kieszeni dobiegł cichy pisk i ledwo słyszalne słowa o tym na czym Zwierzogród stoi.

Czemu Nick wciąż narzeka, że Zootopia stoi na ziemi?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nick? raczej ten kto jest w jego kieszeni

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sorry, źle przeczytałem. Jylanna będzie ze mnie niezadowolona. :-D

Co oni wszyscy tak narzekają, że Zootopia stoi na ziemi?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bo tak, bo chcieliby żeby stała na Marsie :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na Marsie? Ograniczeni są jakoś. Przenieśmy Zootopię na Tattoine! o_oII

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Only Zewnętrzne Rubieże!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Obszar ekspansji POWER!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz