Brind

wymysły pana B. Rozdział 1 ,,pościg"

To jest prolog bardziej niż rzeczywisty rozdział więc dlatego takie krótkie, następne części będą już dłuższe :D

 

Przez korytarze piętra technicznego Palma Hotel przechodziły dwa zwierzęta, gepard i wilk. Byli

antyterrorystami z oddziału ochraniającego ważną konferencję o bezpieczeństwie, na którym

znajdowały się najważniejsze osoby mające wpływ na miasto.

Wilk zdjął kominiarkę i zagadał do kotowatego:

- To już ostatni pokój i kończymy

- Nie chwal dnia przed zachodem słońca, jeszcze znajdziemy jakiegoś trupa.

- Po pierwsze słońce już zaszło, a po drugie to czemu ktoś miałby tu ukryć swoją ofiarę?

- A bo ja wiem? Bo takie miał widzimisię.

Mówiąc to gepard otwierał drzwi do ostatniego pokoju technicznego, włączył światło i wszedł do

pomieszczenia. Było ono pełne najróżniejszych drobnych przedmiotów potrzebnych personelowi

hotelu. Naprzeciwko drzwi znajdowało się okno, a dalej w głębi pokoju przysłonięta kilkoma gratami

stała metalowa szafka na mniejsze przedmioty. Gepard chwilę rozglądał się po pomieszczeniu i

powiedział:

- Nikogo tu nie ma możemy wracać.

Wilk jednak nie chciał iść tak szybko i rozglądał się jeszcze chwilę.

- Czekaj, czekaj, tam coś jest !

Wskazywał na metalową szafę stojącą na końcu pokoju.

- Masz omamy, chodźmy już.

Tamten jednak powoli podszedł do schowka i zajrzał za niego. Na moment skamieniał, a później powoli

odwrócił się do kota.

- Gepardku, chyba niestety miałeś rację co do tego słońca.

 

 

 

 

- Do wszystkich jednostek, zamykamy obiekt. Niech nikt tu nie wejdzie ani nie wyjdzie.

Nick Wilde podniósł powoli krótkofalówkę do pyska i odpowiedział:

- Zrozumiałem, a czy można wiedzieć z jakiego powodu święta centralo?

- Nie rób sobie żartów Wilde i wykonaj rozkaz.

- Jak sobie życzysz.

Lis spojrzał na koronę hotelu rozświetloną najróżniejszymi kolorami, a potem wskoczył do radiowozu

stojącego przy bramie wyjazdowej z budynku.

- No karotka, budź się, to nie czas do snu!

Judy mruknęła coś gniewnie i odpowiedziała zirytowana:

- Może o tym nie wiesz, ale nie wszystkie zwierzęta są przyzwyczajone do pracy w nocy. I co miałoby

się niby stać kiedy śpię?

Nick zajmował miejsce przy kierownicy więc w razie czego to on miał zareagować. Judy natomiast

mogła wtulić się w poduszkę i spać ile dusza zapragnie, no bo kto niby miał to zauważyć.

- No nie wiem, może ktoś próbowałby uciekać czy coś w tym stylu, ale rozumiem, że słodkie króliczki

muszą spać.

Rudzielec powiedział to z typowym dla siebie uśmiechem kiedy z kogoś żartował.

- Skoro jesteś taki rozbudzony to powiedz mi jakie dostaliśmy rozkazy z centrali ?

- Nikt nie ma tu wejść ani stąd wyjść.

- A ten SUV?

- Jaki …?

w tym momencie zauważył czarny samochód pędzący wprost na bramę wjazdową.

- Eee, centrala?

- Słucham.

- Czy jakiś czarny SUV dostał pozwolenie na wyjazd?

- Nie. A o co chodzi?

- Bo jakiś właśnie jedzie w moją stronę.

- Co !? Macie go natychmiast zatrzymać!

Więcej nie trzeba było mówić. Lis włączył wsteczny i próbował zatarasować wyjazd, ale kierowca w

ostatniej chwili wyminął radiowóz i wyjechał na ulicę. Lis spojrzał na partnerkę i wskazał na

klawiaturę radiowozu.

- Karotka, czyń honory.

Judy uruchomiła syreny. Dźwięk rozniósł się na całą okolicę i potęgując odbijał od ścian budynków,

a niebiesko-czerwone światła rozświetliły cały teren wokół hotelu. Nick dał jedynkę i z piskiem opon

ruszyli w pościg. Ścigany nie zdążył na szczęście uciec daleko i po paru sekundach go zauważyli, około

sto metrów przed nimi. Jednak kiedy wyprzedzali wysoki samochód żyraf, tamten musiał zauważyć

policjantów, zajechał drogę jadącemu przed nim pojazdowi. Który wpadł w poślizg i uderzył w auto

dostawcze nadjeżdżające z naprzeciwka. Funkcjonariusze wyminęli miejsce wypadku i kontynuowali

pościg.

- Centrala, tu oficer Hops, wypadek na skrzyżowaniu alei Wydm z ulicą Palmową, prosimy też o

wsparcie w pościgu na ulicy Palmowej w stronę Sawanny Głównej!

- Zrozumiałem, wysyłam wsparcie.

SUV przyśpieszył i zaczął się powoli oddalać od radiowozu. Nick wyprzedził kolejny wóz, dał następny

bieg i wcisnął do końca pedał gazu. Niebiesko-czerwona strzała pomknęła ulicą zmniejszając znacznie

dystans pomiędzy dwoma samochodami. I w tym momencie zza rogu najbliższego skrzyżowania

wyjechał policyjny sedan zagradzając skrzyżowanie. Ścigany piszcząc oponami wyhamował tuż przed

zaporą, a sekundę później było słychać miażdżoną karoserie i pękające szyby, kiedy ścigający znaleźli

się przednimi kołami na dachu ściganego. Judy wyjrzała przez okno i sfrustrowana zaczęła wypominać

partnerowi:

- Wspaniale Nick! Rozwaliłeś kolejny wóz w ciągu miesiąca. Gratuluje, szef nas zabije kiedy się dowie!

- Spokojnie karota. Przynajmniej go zatrzymaliśmy, a gdybyś to ty prowadziła, prawdopodobnie

bylibyśmy wbici w jakąś latarnię na pierwszym lepszym skrzyżowaniu.

Wypowiadając ostatnie słowa spróbował otworzyć drzwi, jednak te ani drgnęły, a każdej kolejnej

próbie towarzyszył śmiech partnerki.

- Zamiast się nabijać, lepiej pomóż mi otworzyć drzwi.

Zajęczyca wciąż się śmiejąc podniosła krótkofalówkę.

- Tu dwójka, czy ktoś mógłby pomóc koledze otworzyć drzwi?

- Tutaj oficer Wataha, już idziemy.

Po chwili od strony Nicka coś zatrząsło, zawibrowało i drzwi z hukiem wyleciały z zawiasów. Wilk

stojący przed dziurą odrzucił je na bok i z uśmiechem powiedział:

- Panie Wilde, może pan już bezpiecznie wyjść.

Lis zeskoczył na ziemie, a po nim jego partnerka i spojrzeli na swoje dzieło.

- No to ładnie przywaliłeś Nick. Dobrze przynajmniej, że od strony pasażera, a nie kierowcy.

- Eh, po prostu chodźmy sprawdzić co z kierowcą

Obok Watahy stał tygrys, sierżant Pręga. Podszedł do czarnego SUV-a wcześniej od trójki

funkcjonariuszy i otworzył drzwi.

- Wataha, chyba mamy problem.

- Kierowca nie żyje ?

- Nie. W ogóle go tutaj nie ma.

Judy i Nick podbiegli do tygrysa i zajrzeli do samochodu. Był to elegancko wykończony wóz, niemalże

sterylnie czysty, nie licząc wbitego w dach i drzwi od strony pasażera radiowozu. I bez kierowcy.

- No dobra. Wataha i Pręga, wy przeszukacie bagażnik, my natomiast poszukamy śladów tutaj i na tylnych

siedzeniach.

- To ja biorę tył. - powiedział Nick

Lis szybko wskoczył do tyłu i zaczął krążyć w poszukiwaniu śladów. Miał nadzieję, że może zaplątała

się tam jakaś sierść albo coś w tym stylu, ale SUV był całkowicie czysty, nie licząc oczywiście rozbitej

szyby. Zrezygnowany chciał już przeskoczyć do przodu, kiedy coś zwróciło jego uwagę. Część podłogi,

na której stał, wydawała inny dźwięk przy chodzeniu po niej, jakby była pusta. Nick przykucnął

i odsunął dywanik. Kiedy to zrobił, jego oczom ukazała się klamka i kwadratowe drzwi przez które bez

problemu mógł wyjść spory ssak.

- Judy, chyba coś znalazłem! Chodź tu!

Zajęczyca wskoczyła i spojrzała na wyjście w podłodze.

- No to wiemy już jak nasz ścigany uciekł! Po prostu ukrył się pod samochodem, a kiedy Wataha i

Pręga przyszli nam pomóc, wyszedł spod wozu który, będąc nieco wyższy od typowego auta, miał

całkiem niezłe warunki do przebywania pod nim. Ale nie ma tego złego, przecież możemy sprawdzić

wszystko na kamerach i…

- Stop, za bardzo się rozgadałaś.

- Ok, chciałam tylko powiedzieć, że znalazłam sierść kierowcy.

Pokazała Nickowi czarną kępkę trzymaną w szczypcach.

- No to mamy sporo śladów oraz… no nie, to chyba jest jakiś żart!

- Jaki żart?

Lis wskazał na kamery, które będąc dokładnie nad nimi… nie mogły widzieć SUV-a.

Edytowane przez
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ten cały pościg mnie się podobał. Dość szybko akcja przechodziła z jednego w drugie i jest niedosyt co sprawia że chcę dowiedzieć się co będzie dalej.

Mimo wszystko liczyłem też na co najmniej pół godziny dobrej lektury a nie dziesięć minut.

Wszystko jest strasznie na siebie naklopsowane jednym ciągiem. Sprawia to że nie wiem co jest dialogiem a co nie. Wolałbym także by nie było tyle błędów. Przecinki, ortografia i tym podobne rozumiem bo sam je popełniam (można się z tym zapoznać u mnie) ale żeby zapominać o wielkich literach yo już trochę takie nie jakie.

Nie żeby coś ale nie czuje też tej chemii między bohaterami. W ogóle jest jakoś tak bez emocjonalnie, ale widzę że postawiłeś na akcję i to może się podobać.

Na zachętę dam słabe 7/10. Myślę że jak popracujesz to będzie lepiej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O NIE.

TAK SIĘ BAWIĆ NIE BĘDZIEMY.

Ufałam temu fanfikowi. Od rana czekałam, aż będzie on opublikowany. Opis na wstępie wydawał się zachęcający. Jednak już drugie zdanie sprawiło, że przestałam czytać. Dialog w opisie... małe litery... prawie przyprawileś mnie o zawał. I nie przeczytam tego, dopóki nie będzie tutaj poprawnego zapisu dialogowego. To nie wina stylu, czy klimatu - to może być w rzeczywistości poziom Tolkiena. To wina strony technicznej.

Nie.

Idę do higienistki.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja przepraszam, naprawdę, wiem, że moja ortografia jest ,,powalająca'' no i to jest moje pierwsze opowiadanie w internecie, w Wordzie to wyglądało lepiej, jak ja mam to wkleić bo jestem tak głupi, że nawet wkleić dobrze nie umiem, no i jeszcze raz przepraszam za formę zapisu, i chyba powinienem był to napisać wcześniej ale chyba już za późno.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ja przepraszam, naprawdę, wiem, że moja ortografia jest ,,powalająca'' no i to jest moje pierwsze opowiadanie w internecie, w Wordzie to wyglądało lepiej, jak ja mam to wkleić bo jestem tak głupi, że nawet wkleić dobrze nie umiem, no i jeszcze raz przepraszam za formę zapisu, i chyba powinienem był to napisać wcześniej ale chyba już za późno.

 

Użyj mocy, Jim.

Polecam wkleić do dokumentów Google: https://www.google.pl/intl/pl/docs/about/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ew. jak nie czujesz się na siłach w kwestiach ortografii to możesz komu innemu dać do sprawdzenia i poprawek...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

siostra dyslektyczka, rodzicom się nie chce, znajomym w takich sprawach nie ufam. Nie mam komu dać do poprawy :/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ten cały pościg mnie się podobał. Dość szybko akcja przechodziła z jednego w drugie i jest niedosyt co sprawia że chcę dowiedzieć się co będzie dalej.

Mimo wszystko liczyłem też na co najmniej pół godziny dobrej lektury a nie dziesięć minut.

Wszystko jest strasznie na siebie naklopsowane jednym ciągiem. Sprawia to że nie wiem co jest dialogiem a co nie. Wolałbym także by nie było tyle błędów. Przecinki, ortografia i tym podobne rozumiem bo sam je popełniam (można się z tym zapoznać u mnie) ale żeby zapominać o wielkich literach yo już trochę takie nie jakie.

Nie żeby coś ale nie czuje też tej chemii między bohaterami. W ogóle jest jakoś tak bez emocjonalnie, ale widzę że postawiłeś na akcję i to może się podobać.

Na zachętę dam słabe 7/10. Myślę że jak popracujesz to będzie lepiej.

 

 

dziękuje za pochwałę części pościgowej :) co do błędów to staram się je redukować ale jakoś słabo mi to idzie :( naklopsowane już nie jest :D a chemie dopiero uczę się tworzyć, więc liczę na jakieś wskazówki ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nadal widzę braki w interpunkcji oraz zaczynanie zdań z małej litery. Poza tym nie "dziurom" ale "dziurą". Faktycznie trochę krótkie :/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Okej, skoro znowu pojawił się ten fanfic, to mogę zabrać się za czytanie. Mimo kilku już widocznych błędów zapowiada się ciekawie.

*po przeczytaniu*

Dobrze, to ja może najpierw zrobię recenzję, a potem wytknę błędy. Naprawdę, przydałby ci się jakiś korektor/beta, bo dużą liczbę potencjalnych czytelników może odstraszyć strona techniczna. Może popytaj wśród użytkowników forum?

Fabuła mi się podobała. Pomysł z pościgiem był bardzo dobry, z ciekawością śledziłam wydarzenia. Niestety, jest to trochę krótkie, a skoro to prolog, to nie pisz w nazwie tematu "Rozdział 1". Chętnie zobaczę kolejny rozdział. Ocena... 7/10, ale tylko za fabułę. Ocena za poprawność ortograficzną, interpunkcyjną itp. zostawię na koniec.

Przed pokazaniem ci błędów chcę tylko napisać, że nic do ciebie nie mam i chcę, by to opowiadanie poprawiło się od strony wizualnej. ;)

- to już ostatni pokój i kończymy

Wyraz "to" powinien być z dużej litery, bo to początek zdania. Po "kończymy" powinna znajdować się kropka.

wilk zdjął kominiarkę i zagadał do kotowatego

Wilk z dużej litery, powód jak powyżej, a na końcu zdania powinna być kropka, dwukropek albo średnik(lepiej daj dwukropek).

- nie chwal dnia przed zachodem słońca, jeszcze znajdziemy jakiegoś trupa.

- po pierwsze słońce już zaszło, a po drugie to czemu ktoś miałby tu ukryć swoją ofiarę.

- a bo ja wiem ? Bo takie miał widzimisię.

Pierwsze wyrazy na początku każdego z tych trzech zdań powinny być z dużej litery, w drugim na końcu powinien być pytajnik, a w trzecim między słowem "wiem" a pytajnikiem nie powinno być spacji.

Gepard chwilę rozglądał się po pomieszczeniu i

powiedział

-Nikogo tu niema możemy wracać.

W pierwszym zdaniu na końcu ma być dwukropek. Poza tym między myślnikiem i słowem powinna być spacja, a "nie ma" pisze się oddzielnie.

Wilk jednak nie chciał iść tak szybko i rozglądał się jeszcze chwilę

-Czekaj, czekaj, tam coś jest

wskazywał na metalową szafkę stojącą na końcu pokoju

- Masz omamy, chodźmy już

W pierwszym zdaniu na końcu powinna być kropka, w drugim spacja między myślnikiem a "czekaj" oraz kropka albo wykrzyknik na końcu. W trzecim zdaniu powinno zaczynać się z dużej litery i kończyć kropką. Czwarte potrzebuje tylko kropki na końcu.

tamten jednak powoli podszedł pod szafkę i zajrzał za nią. Na moment skamieniał ,a później powoli

odwrócił się do kota.

Znowu zdanie powinno zaczynać się z dużej litery. I raczej nie podszedł pod szafkę tylko do szafki... Przydałby się również synonim dla szafki. Między "skamieniał" a przecinkiem nie powinna występować spacja, zaś między przecinkiem (wybacz powtórzenia, ale przecinek posiada tylko jeden synonim, który brzmi... dziwnie) a "a" już powinna.

-Do wszystkich jednostek, zamykamy obiekt. Niech nikt nie wejdzie i nikt nie wyjdzie.

Nick Wilde podniósł powoli mikrofalówkę do pyska i odpowiedział

Spacja między myślnikiem a "Do". Drugie zdanie lepiej brzmiałoby tak: "Niech nikt tu nie wejdzie ani nie wyjdzie." Na końcu trzeciego zdania dwukropek.

- Zrozumiałem, a czy można wiedzieć z jakiego powodu święta centralo ?

- Nie rób sobie żartów Wilde i wykonaj rozkaz

- Jak sobie życzysz

Między wyrazem a pytajnikiem nie stawia się spacji, mam nadzieję że zapamiętasz. W dwóch następnych zdaniach na końcu powinny znajdować się kropki.

lis spojrzał na koronę hotelu rozświetloną najróżniejszymi kolorami, a potem wskoczył do radiowozu

stojącego przy bramie wyjazdowej z budynku

Lis z dużej, na końcu kropka. Chyba tyle.

- No karotka, budź się, to nie czas do snu

Judy mruknęła coś gniewnie i odpowiedziała zirytowana

-Może o tym nie wiesz ale nie wszystkie zwierzęta są przyzwyczajona do pracy w nocy. I co miałoby

się niby stać kiedy śpię ?

Zdania powinny kończyć się kropką lub wykrzyknikiem w pierwszym i dwukropkiem w drugim. W trzecim znowu nie ma spacji między myślnikiem a słowem. Po "wiesz" powinien być przecinek. I przyzwyczajone, nie przyzwyczajona. Znowu spacja między wyrazem a pytajnikiem.

- No nie wiem, może ktoś próbowałby uciekać czy coś w tym stylu, ale rozumiem, że słodkie króliczki

muszą spać

rudzielec powiedział to z typowym dla siebie uśmiechem kiedy z kogoś żartował

Po "spać" postaw kropkę, a r w "rudzielec" zmień w R. No i kropka po "żartował".

- Skoro jesteś taki rozbudzony to powiedz mi jakie dostaliśmy rozkazy z centrali ?

- Nikt nie ma tu wejść ani stąd wyjść

- A ten SUV ?

- Jaki … ?

w tym momencie zauważył czarny samochód pędzący wprost na bramę wjazdową

Spacja kolejny raz wkradła się tam, gdzie nie trzeba, czyli między "centrali" a pytajnikiem. Podobnie w trzecim i czwartym zdaniu. Drugiemu brakuje kropki na końcu, tak jak piątemu. Lepiej brzmiałoby również, gdyby "ma" zostało zastąpione przez "może". Piąte błędnie zaczyna się z małej litery.

-Eee, centrala ?

-Słucham

-Czy jakiś czarny SUV dostał pozwolenie na wyjazd ?

-Nie. A o co chodzi ?

- Bo jakiś właśnie jedzie w moją stronę

- Co !? Macie go natychmiast zatrzymać !

W czterech pierwszych zdaniach potrzebne są spacje między wyrazami a myślnikami. W pierwszym, drugim, trzecim i ostatnim są zaś niepotrzebne między pytajnikami(i jednym wykrzyknikiem) i słowami. Po "Słucham" powinna być kropka lub pytajnik, a po "stronę" kropka.

Lis spojrzał na partnerkę i wskazał na

klawiaturę radiowozu

- Karotka, czyń honory

Po "radiowozu" miło byłoby zobaczyć kropkę. Tak jak po "honory".

Dźwięk rozniósł się na okolice

Okolicę. Przydałoby się też wstawić "na całą".

Ścigany nie zdążył na szczęście uciec daleko i po paru sekundach go zauważyli ,około

sto metrów przed nimi.

Przecinek po "zauważyli", nie przed "około".

Jednak kiedy wyprzedzali wysoki samochód żyraf, tamten musiał zauważyć

policjantów i zajechał drogę jadącemu przed nim pojazdowi który wpadł w poślizg i uderzył w auto

dostawcze nadjeżdżające z naprzeciwka.

To zdanie jest strasznie skomplikowane. Nie no, lubię takie. :D Jak je uprościć? Zamiast "i" przed "zajechał" daj więc(nie zapominając o przecinku po "policjantów"), po "pojazdowi" daj kropkę i już!

- centrala, tu oficer Hops, wypadek na skrzyżowaniu alei wydm z ulicą Palmową, prosimy też o

wsparcie w pościgu na ulicy Palmowej w stronę Sawanny Głównej !

- zrozumiałem, wysyłam wsparcie

"centrala" z dużej oraz "wydm" też z dużej bo to nazwa własna. Trzeba także usunąć spację przed wykrzyknikiem. Dodatkowo nie zaszkodziłoby dodanie jakiegoś synonimu dla "ulicy Palmowej". "zrozumiałem" także z dużej, po "wsparcie" powinna być kropka lub wykrzyknik. Raczej to pierwsze.

Nick wyprzedził kolejny wóz ,dał

Chyba wiadomo, o co mi chodzi. Źle umiejscowiony przecinek.

Ścigany piszcząc oponami wyhamował tuż przed

zaporom, a sekundę później było słychać miażdżoną karoserie i pękające szyby kiedy ścigający znaleźli

się przednimi kołami na dachu ściganego.

Ja wszystko rozumiem, ale nie cierpię błędów ortograficznych. Zaporą, nie "zaporom"! Spoko, każdemu się zdarzają. ;) No i przecinek przed "kiedy".

Judy wyjrzała przez okno i sfrustrowana zaczęła wypominać

partnerowi

- wspaniale Nick. Rozwaliłeś kolejny wóz w ciągu miesiąca, gratuluje, szef nas zabije kiedy się dowie

- spokojnie karota. Przynajmniej go zatrzymaliśmy, a gdybyś to ty prowadziła ,prawdopodobnie

bylibyśmy wbici w jakąś latarnie na pierwszym lepszym skrzyżowaniu

Po "partnerowi" dwukropek, średnik lub kropka. "wspaniale" i "spokojnie" powinny być z dużej litery. Gratuluję, nie "gratuluje". Po "dowie" kropka lub wykrzyknik. Przecinek powinien być po "prowadziła", nie przed "prawdopodobnie". Latarnię, nie "latarnie". Kropka po "skrzyżowaniu". Coś jeszcze? Myślę, że nie.

wypowiadając ostatnie słowa spróbował otworzyć drzwi, jednak te ani drgnęły, a każdej kolejne

próbie towarzyszył śmiech partnerki

- zamiast się nabijać lepiej pomóż mi otworzyć drzwi

zajęczyca wciąż się śmiejąc podniosła mikrofalówkę

"wypowiadając", "zamiast" i "zajęczyca" z dużej litery. Bo początek zdania. Kolejnej, nie "kolejne". Po "partnerki" kropka. Po "nabijać" powinien być przecinek, lepiej to brzmi, tak jak po "śmiejąc". Po "drzwi" kropka. Po "mikrofalówkę" powinna być kropka, dwukropek lub średnik.

- tu dwójka, ktoś mógłby pomóc koledze otworzyć drzwi ?

- tutaj oficer Wataha, już idziemy

po chwili od strony Nicka zatrząsało, zawibrowało i drzwi z hukiem wyleciały z zawiasów. Wilk

stojący przed dziurą odrzucił je na bok i z uśmiechem powiedział

- Panie Wilde, może pan już bezpiecznie wyjść

"tu", "po" i "tutaj" powinny być z dużej litery. Przed "ktoś" przydałoby się czy, a przed "zatrząsało"(dziwny wyraz) coś. Znowu spacja przed pytajnikiem... Po "idziemy" brakuje kropki, tak jak po "wyjść". Po "powiedział" zniknął dwukropek.

lis zeskoczył na ziemie, a za nim jego partnerka i spojrzeli na swoje dzieło

- no to ładnie przywaliłeś Nick. Dobrze przynajmniej, że od strony pasażera, a nie kierowcy

- eh, po prostu chodźmy sprawdzić co z kierowcom

"lis", "no" i "eh" nie zaczynają się z dużej litery, co jest błędem. "za nim"... lepiej pasowałoby "po nim". Po "dzieło" i kierowcy" powinna znaleźć się kropka. I... kierowcą, nie "kierowcom". Auć.

obok Watahy stał tygrys, sierżant Pręga. Podszedł do czarnego SUV-a wcześniej od trójki

funkcjonariuszy i otworzył drzwi

- Wataha, chyba mamy problem

- kierowca nie żyje ?

- nie. W ogóle go tutaj niema

"obok", "kierowca" i "nie" także powinny być z dużej litery. Po "drzwi", "problem" i "niema" nie ma kropki. A powinna tam być. Aha, pisze się nie ma, nie "niema". Chyba, że chodzi ci o jakąś osobę niezdolną do mówienia, bo wtedy faktycznie pisze się razem.

Podszedł do czarnego SUV-a wcześniej od trójki

funkcjonariuszy i otworzył drzwi

To zdanie jest... jakieś dziwne. Czy ktoś inny mógłby je poprawić? Bardzo dziękuję.

Judy i Nick podbiegli do tygrysa i zajrzeli do samochodu. Był to elegancko wykończony wóz, niemalże

sterylnie czysty, nie licząc wbitego w dach i drzwi od strony pasażera radiowozu. I bez kierowcy.

Tu nie ma żadnych błędów, chcę tylko powiedzieć, że miło czytało mi się to zdanie.

- no dobra. Wataha i Pręga, wy przeszukacie bagażnik, ja i Nick poszukamy śladów tutaj i na tylnych

siedzeniach

- to ja biorę tył

"no" i "to" powinny być z dużej litery. Przed "ja" powinno być "a". Po "siedzeniach" nie ma kropki, tak jak po "tył'. Przydałoby się też napisać, kto mówi te zdania, np: "- To ja biorę tył. - powiedział Nick."

lis szybko wskoczył do tyłu i zaczął krążyć w poszukiwaniu śladów. Miał nadzieje, że może zaplątała

się tam jakaś sierść albo coś w tym stylu ale SUV był całkowicie czysty, nie licząc oczywiście rozbitej

szyby.

"lis" nie jest z dużej litery. A powinien być. Nadzieję, nie "nadzieje". Przed "ale" powinien być przecinek.

Zrezygnowany chciał już przeskoczyć do przodu kiedy coś zwróciło jego uwagę. Część podłogi

na której stał wydawała inny dźwięk przy chodzeniu po niej niż inne, jakby była pusta.

Tutaj brakuje tylko przecinków, a dokładniej przed "kiedy", po "podłogi" i po "stał".

Kiedy to zrobił jego oczom ukazała się klamka

Po "zrobił" przecinek.

- Judy, chyba coś znalazłem ! Chodź tu !

Kolejny raz spacja przed wykrzyknikiem, i to dwa razy.

króliczka wskoczyła i spojrzała na wyjście w podłodze

"króliczka" z dużej, a po "podłodze" kropka. No i zdecyduj się, czy Judy to królik czy zając, bo mimo wszystko to dwa różne gatunki.

- no to wiemy już jak nasz ścigany uciekł! Po prostu ukrył się pod samochodem, a kiedy Wataha i

Pręga przyszli nam pomóc wyszedł spod wozu który będąc nieco wyższy od typowego auta miał

całkiem dobre warunki do leżenia pod nim. Ale nie ma tego złego, przecież możemy sprawdzić

wszystko na kamerach i …

"no" powinno być z dużej. Po "pomóc", "który" i "auta" powinien być przecinek. No i trzeba usunąć spację między "i" a wielokropkiem.

- stop, za bardzo się rozgadałaś

- ok, chciałam tylko powiedzieć, że znalazłam sierść kierowcy

pokazała Nickowi czarną kępkę trzymaną w szczypcach

Te trzy zdania powinny zaczynać się z dużej litery oraz kończyć kropką.

- no to mamy sporo śladów oraz… no nie to chyba jest jakiś żart !

- jaki żart ?

Lis wskazał na kamery które będąc dokładnie nad nimi… nie mogły widzieć SUV-a.

"no" i "jaki" powinny być z dużej. Po "nie" przydałby się przecinek, tak jak po "kamery" a po "żart" warto byłoby usunąć spację. W obu przypadkach.

Uff, skończyłam!

Ocena za stronę techniczną? Przykro mi, 2/10. Rozumiem, że nie ufasz znajomym, ale korektor jest dla twojego opowiadania absolutnie niezbędny. Lepiej znajdź sobie szybko jakiegoś.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak teraz patrzę i widzę, że mój post jest taki długi. :o

W końcu są wakacje, co nie? Nie mogę zostawić niepoprawionego opowiadania. To byłaby skaza na moim korektorskim honorze. ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W sumie jest całkiem nieźle, tylko brakuje mi przecinków w paru miejscach.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz